Wtorek, 08 września 2010 roku

New Page 2

 

.:: Informacje

- Aktualności

- Archiwum

.:: Klub

- Informacje

- Władze

- Stadion

- Sponsorzy

- Historia

.:: Rozgrywki

- Wyniki

- Kadra

- Terminarz IV ligi

- Tabela

.:: Puchar Polski

- Historia PP

- Regulamin PP

.:: Roztocze II

- Wyniki

.:: Juniorzy

- Wyniki

- Kadra

- Terminarz

.:: Trampkarze

- Starsi

- Młodsi

.:: Kibice

- Księga Gości

- Forum

- Galeria zdjęć

- Sondy

- Vlepki

.:: Inne

- Linki

- Reklama

- O stronie

 

 

New Page 1
 

.:: INFORMACJE / W prasie piszą...  >> SEZON 2008/2009

 

Teraz albo nigdy

Zamojska Klasa Okręgowa. Klub ze Szczebrzeszyna mierzy w IV ligę.
Jeśli mamy kiedyś zagrać w IV lidze, to awans musimy zrobić w tym sezonie. Drugiej takiej okazji może już nie być – mówi trener Roztocza Waldemar Brzuś. Ta deklaracja szkoleniowca oznacza, że wiosną ekipa ze Szczebrzeszyna za wszelką cenę będzie bronić fotela lidera.
- W tym sezonie nie ma sytuacji, że ktoś przerasta resztę ligi o głowę. Popatrzmy na ostatnich mistrzów okręgówki: Łada, Spartakus, Sól – te wszystkie kluby wzmocniły się tak, że nawet remis z nimi był sukcesem. W tym sezonie nie ma już krezusów. Zostały same dziady, a wśród nich wybijamy się my – śmieje się trener Roztocza Waldemar Brzuś.
Runda toczyła się pod dyktando Roztocza, lecz taki stan rzeczy nie był wcale zamierzony. – Szacowaliśmy swoje siły na miejsca 3-5. Uważałem, że o czołowe lokaty zmierzy się Huczwa i Kryształ. Obie te drużyny mają solidne składy. W dodatku w Tyszowcach nieźle się uzbroili. Jednak szybko się okazało, że królowie są nadzy. Te dwie ekipy, moim zdaniem są największym rozczarowaniem rundy. Rozczarowuje również sama liga. Od kilku lat jej poziom idzie systematycznie w dół – uważa Brzuś, który w zamykającym rundę spotkaniu z Huczwą stracił komplet punktów – Nie mieliśmy kilku podstawowych zawodników. Nie można też wszystkiego wygrywać i tak mamy pięć punktów przewagi – tłumaczą w Szczebrzeszynie.
Wiosną ma być jeszcze lepiej, ale najpierw skład musi zostać wzmocniony przynajmniej trzema wartościowymi zawodnikami. Potrzebujemy dwóch napastników i stopera. Nie unikniemy wzmocnień na tych pozycjach. Przecież nie ma kto strzelać bramek. Kryteria poszukiwania są jasne. Chcemy ludzi ogranych i dysponujących doświadczeniem. Działacze nie zasypują gruszek w popiele i mają na oku odpowiednie osoby. Na personalia za wcześnie, ale powiem, że z napastnikiem nie powinno być problemów, gorzej będzie z obrońcą – wyjaśnia Brzuś.
Mimo braku napastników szczebrzeszynianie mogą pochwalić się niezłą średnią bramkową – 2.1 gola na mecz. To dlatego, że mamy bardzo mocną drugą linię. Pomocnicy strzeleli dla nas gole. W dodatku mamy Pawła Sawica, który grał jak z nut – wyjaśnia szkoleniowiec.
Na boisku Roztocze radzi sobie z rywalami, czy poradzi sobie również w sprawach pozasportowych? Myślę, że pod względem organizacyjnym również damy radę. Z pieniędzmi w Roztoczu nigdy nie było wesoło, ale jakoś dajemy radę. Ludzie nam pomogą, gmina również zaczęła się angażować. Większym problemem od utrzymania się w lidze jest wywalczenie awansu. Warto spróbować, a jestem pewien, że w IV lidze dalibyśmy sobie radę – mówi Brzuś.

źródło: Dziennik Wschodni, data publikacji 17.11.2008 r.
autor: Paweł Grzegorczyk

 

 

 

Nieoficjalna strona ASPN Roztocze Szczebrzeszyn ©Copyright - Radosław Rudawski & Adam Rudawski,

Klub Sportowy "ROZTOCZE" Szczebrzeszyn,      

©COPYRIGHT 2004-2010 by Roztocze.Szczebrzeszyn.PL

All rights reserved. Wszelkie uwagi dotyczące strony prosimy kierować na ten e-mail.

 

>>> Zawartość każdego komentarza/postu na tym forum/witrynie/księdze gości Roztocza wyraża poglądy i opinie jego autora

a nie administratorów, moderatorów czy webmasterów (poza wiadomościami pisanymi przez nich)

i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności. 

>>> Kopiowanie, lub wykorzystywanie wszelkich materiałów zawartych na stronie tylko za zgodą właścicieli serwisu!